Jaką deskę kupić?

16.07.2015

Odsyłam tutaj do wcześniejszych artykułów „Elementy budowy desek”, „dlaczego deska zakręca” oraz przede wszystkim „problemy z deskami dla różnych ustawień”. Postaram się w tym miejscu skompilować wiadomości zawrte w wyżej wymienionych artykułach.

Przede wszystkim nie będę tutaj opierał się na konktretnych firmach i modelach bo tekst za chwilę byłby nieaktualny, poza tym nie wyobrażam sobie objeżdżenia wszystkich desek dostępnych na rynku w ciągu jednegp roku... :) Nie sugerujcie się także opiniami w sieci osób związanych z konkretnymi markami a każdą opinię/film w sieci oceniajcie przez pryzmat tego jak jeździ osoba pisząca opinię. Podzielimy deski z grubsza na trzy grupy:
- Dla początkujących, czyli osób które zaczynają od zera oraz umieją się już w miarę sprawnie poruszać skrętami ślizgowymi
- Średniozaawansowanych, czyli ślizgających się i próbujących nauczyć się jazdy skrętami ciętymi / na krawędzi czyli podstawowej techniki poruszania się na desce,
- Zaawansowanych czyli osób które są już na etapie kiedy krawędź zaczyna łapać i trzymać.
No i jest jeszcze grupa ekspertów czyli osób płynnie jeżdżących różnymi odmianami skrętów ciętych czyli szeroko pojętym „carvingiem” jednak jest to grupa która już z grubsza wie co chce robić, zdaje sobie sprawę jaki sprzęt potrzebuje oraz jest świadoma, że takie deski nie leżą na półkach w sklepach...

Początkujący czyli ślizganie.
Krótka, miekka podłużnie i poprzecznie, rocker lub flatrocker.
Podstawa ślizgania się na desce to skręcenie deski w osi podłużnej wywołujące skręt ślizgowy („daczego deska zakręca”). Deska powinna być więc bardzo miękka poprzecznie. Sztywność podłużna też powina być niska. Większość producentów zaleca dobierać długść deski do wagi, jednak długa i twarda deska na samym początku będzie przeszkadzać i na pewno nie ułatwi Wam nauki. Deska powinna sięgać maksymalnie do brody. Na tym etapie nie jest ważna długość krawędzi efektywnej ponieważ większość czasu spędzamy prawie na płasko a krótka i miękka deska uławi wywoływanie zakrętu.
Na sam początek najlepszym rozwiązaniem będzie deska rockerowa (elementy konstrukcji deski) ponieważ przy zakręcaniu jadąć na płaskiej desce dziób oraz tail nie stykają się ze śniegiem, więc nie „chwyci” wam przpadkowo dziób czy tail z drugiej strony, co powoduje prawie zawsze przykrą wywrotkę, która może nawet doprowadzić do złamania nadgarstków na backside czy bolesne stłuczenie kości ogonowej przy skręcie na frontside.
W (trochę) dłuższej perspektywie lepsza okaże się deska flat-rocker czyli płaska pod wiązaniami i podniesionym przodem i tyłem. Na samym początku będzie się zachowywała badzo podobnie do opisanego powyżej rockera, jednak w kolejnych etapach nauki, jej płaski środek sprawia że jej zachowanie staje się bardziej „camberowe” przy większym wychyleniu (elementy konstrukcji deski), o czym za chwilę.
Na tym etapie sztywność buta i wiązań jest sprawą drugorzędą, więc buty powinny być przede wzystim wygodne i trzymac nogę tak aby pięta sie nie ruszała. Ich sztywność i konstrukcja staje się bardz ważna, a wręcz krytyczna, dopiero przy nauce skrętów ciętych. I jeszcze jedna bardzo ważna uwaga. Szkoląc się pod okiem dobrego instruktora opisany powyżej etap nauki czyli ześlizgi i skręty ślizgowe rotacyjne lub/oraz ślizgowe to czas liczony w godzinach, a nie dniach, wyjazdach czy sezonach. Pomyślcie więc czy warto kupować nowy sprzęt, a przede wszystkim deskę, na kilka(naście) godzin jazdy. Może lepiej kupić coś użwyanego albo wypożyczyć? Deska która będzie idealna do początkowej nauki jazdy na desce za chwilę stanie się dla Was czymś co może skutecznie uniemożliwić Wasz dlaszy rozwój...
Po opanowaniu skrętów ślizgowych rotacyjnych, czyli tak na prawdę kilku godzinach z instuktorem kiedy umiecie mniej więcej skręcać wtedy kiedy chcecie i mniej więcej tam gdzie chcecie można już myśleć o przesiadce na deskę „LEVEL II” czyli etapu na którym spędzicie dużo więcej czasu :)

LEVEL II czyli w kierunku krawędzi
O ile na poczatku Waszej nauki sprzet może mniej lub bardziej utrudnić Wam życie, to na praktycznie każdej desce da się nauczyć jeździć. Jednak myśląc od jeździe skrętami ciętymi/ na krawędzi popularnie nazywaymi „CARVINGIEM” sprzęt a także jego ustawienie odgrywa już decydującą rolę!
Jesteśmy jużna etapie kiedy kiedy bez większego wysiłku kontrolujemy nasz tor jazdy, jego prędkosć, umiemy sie nagle zatrzymać, nie boimy się zjechać ze stromysz fragmentów stoku, nie boimy się prędkości. Czyli prezentujemy przeciętny poziom zaawansowanie występujący na stokach. Pozimo na którm 95% osób się zatrzymuje, uznając że już umie jeździć... Oczywiście skoro czytacie ten tekst to znaczy, że nie zamiatacie tylną nogą a wasza pozycja jest stabilna i właściwa i przede wszystkim jesteście świadomi swojej jazdy i wiecie jak to wygląda, bo nieraz nagrywaliście się i co najważniejsze WIECIE CO CHCECIE ROBIĆ DALEJ.
Aby jeździć na krawędzi, potrzebny jest już inny sprzęt. Deska powinna być sztywniejsza podłużnie a PRZEDE WSZYSTKIM POPRZECZNIE. Musi być także dłuższa, bo na tym etapie długość krawędzi która styka się ze śniegiem jest bardzo ważna.
Skręty cięte wykonywane są na stosunkowo dużej prędkości (aby siła odśrodkowa nas utrzymała w wychyleniu) dlatego deska powinna być dłuższa i sztywniejsza aby zapewnić Wam stabilność w czasie skrętu.
Zalecane są w tym miejscu przede wszystkim deski z klasycznym camberem lub ewentualnie flat-rocker którą możecie posiadać z począków nauki. Dlaczego? Odsyłam po raz kolejny tutaj :) (elementy konstrukcji deski).
Długość i twardość deski dobieracie zgodnie z zaleceniami producenta. W przypadku desek dużym tailem i dziobem (krótka krawędź efektywna) możecie nawet kupić deskę dłuższą.
Jeśli chodzi o promień skrętu to może być zarówno kołowy (stały) jak i progresywny.
Zdecydowanie zapomijcie o krótkich i miękkich deskach freestylewych, rockerach czy hybrydach. Deski symetryczne typu Twin-Tip także nie będą najlepszym rozwiązaniem, dużo lepsze okażą się deski kierunkowe z setbackiem czyli przesunięciem wiązań względem środka deski. Buty oraz wiązania powinny mieć już dość wysoką sztywność. Nie mówię, że mają to być wiązania Cateka i buty typu Driver X czy Malamute ale szukajcie raczej twardości powyżej 8/10. Bardzo ważna jest sztywność buta do przodu oraz na boki. Czyli tam gdzie nie usztywnia go wiązanie. Zwróćcie uwagę na szerokie paski wiązań i „pedał gazu”. Bardzo ważnt jest KSZTAŁT i SZTYWNOŚĆ ŁYŻKI!!! Jeśli dajecie radę wygiąć łyżkę, zgniatając ją w dłoni, odłóżcie takie wiązania. To się po prostu nie nadaje do jazdy. Jeżdżąc na kątach but nie działa przód-tył, lecz im większe kąty, tym bardziej na boki. Im szersza łyżka tym bardziej te ruchy będą przenoszone na deskę a nie marnowane na przeszkadzające ugięcie buta. Równie ważna jak kształ łyżki jest możlwiość jej regulacji czyli obrócenia „na zewnątrz” przy zachowaniu możlwiosći regulacji pochylenia łyżki. Od tych wszystkich elementów zależy przenoszenie waszych ruchów na deskę. Jeśli macie dobry sprzęt już niewielki ruch powoduje reakcję deski. Jeśli macie bardzo miękkie buty/wiązania to można wykonać na prawde duży ruch a deska tego po prostu nie poczuje, lub zbyt mały aby wywołać porządany efekt.
Bardzo ważnym elemetem jest tutaj także szerokość deski. Jeżeli Wasz but/wiązanie wstaje poza deskę i przy przechyleniu deski o 45-60stopni zahacza o śniegto bardzo niedobrze!
Dla osób zdecydowanych na jazdę docelowo na twardej/alpejkiej desce może to być już moment żeby rozważyć zakup twardego zestawu, lub samych twardych butów oraz wiązań i zamontowanie ich do waszej akutualnej deski. Jednak w większości przypadków lepszym rozwiązaniem będzie przesiadka na twardziela po opanowaniu skrętów ciętych na miękkim secie.

Etap III czyli trzymamy krawędź!
W tym momencie możecie powiedzieć „Umiem jeździć na snowboardzie!” Na bardzo twardym i bardzo stromym deska jeszcze puszcza ale w „normalnych” warunkach na „normalnym” stoku zostawiacie ślad który jest piękną cieńką linią ukłdającą się w symetryczne S. Czyli wasza technika nie jest gorsza od techniki przeciętnego instruktora snowboardu. Czyli po prostu jeździcie poprawnie :) Tutaj macie z grubsza dwie drogi: zostać na miękkim sprzęcie lub isć dalej i przesiąść się na twardziela.
W przypadku miękkich setów jeśli chodzi o buty/wiąznia to sprzęt spełniający opisane kilka akapitów wyżej warunki wystarczy. Możecie natomiast pomyśleć nad inną deską. Jednak wszystko co znajdziecie będzie mniej lub bardziej deską crossową :) dosłowie kilka firm (dwie?) „mainstreamowych” produkuje miękkie deski do ostrej jazdy na krawędzi. Ale jest wiele małych firm zajmujących się sprzętami hi-tech produkującymi je w małych ilościach. Są to juz jednak deski bardzo drogie. Nie ma problemu zamówić deski „custom”. Konstrukcja deski może być tutaj dosłownie dowolna camber, camrocker, promień stały, progresywny, rdzień drewno, metal, więgiel itd itd na grafice kończąc. Sytacja jest analogiczna jak ze sprzetem twardym opisanym poniżej jednak wybór niestety jest bardziej ograniczony.
W przypadku twardego sprzętu na początek zalecana jest także prosta konstrukcja, podobnie jak w przypadku nauki jazdy na krawędzi. Deska o konstrukcji klasycznego cambera, dość szeroka aby na początku po przesiadce z „mięczaka” móc ustawić początkowo mniejsze kąty bez obaw, że wystający but podbije krawędź. Nie zalecamy także zbyt dużej sztywności poprzecznej aby w razie konieczności puścić deskę w ześlizg (za dużą sztywność uznajemy sztywnosć desek sportowych). Nie polacamy także deski bardzo twardej podużnie, miękka deska łatwiej łapie krawędź, lepiej pracuje na nierównościach i dużo łatwiej zacieśnić zakręt. Bardzo ważny jest także promięń skrętu który nie może być za duży ani za mały. Optymalny promień do nauki to 10-14m. Jest to jeden z głównych powodów dlaczego deski sportowe nie sią najlepszym rozwiązaniem do nauki jazdy na sprzęcie alpejskim, pomijajac już samą ich konstrukcję.

Ekspreci czyli najwyższa szkoła jazdy:)
Eskperci, trzymając się nazewnictwa stosowanego przez producentów desek, to bardzo szeroka grupa :) Załóżmy że są to osoby które kontrolują deskę niezależnie od warunków, są w stanie zejchać pięknym skrętem n akrawędzi w miejscach gdzie cała reszta walczy o życie. Co nie znaczy wcale że takie osoby nie zaliczają spektakularnych gleb, czy są w stanie zjechać w każdych warunkach. Czasem to po prostu nie ma sensu, na przykład kiedy leży pół metra puchu czy muldy sięgają powyżej kolan. Wtedy jazda alpejska jest po prostu niewykonalna...
Zaliczając się do tej grupy to znaczy że przeszedłeś szkolenie w kilku różnych miejscach wiesz o co chodzi, jesteś świadomy swojej jazdy, w pełni kontrolujesz deskę, może jeździsz wykładkami, może się ścigasz na tyczkach, a może po prostu bawisz się z siłą odśrodkową w trakcie każdego skrętu. Na pewno w twoim życiu jeździłeś na różnych deskach, butach, wiązaniach, wiesz do czego zmieżasz, co chcesz osiągnąć, co Cię najbardziej kręci. Znasz środowisko alpejczuków/carvingowców rozmiawsz z nim na forach, zlotach, czytasz zagraniczne fora, oglądasz filmy w sieci, bywasz na Polish Carving Session i innych zagranicznych zlotach, testujesz w ich czasie deski, rozmawiasz z predstawicielami czy konstruktorami desek.
W tej sytuacji nie pomogę za bardzo :D odsyłam do tekstu (elementy konstrukcji deski). Dowiesz się z niego z grubsza jak pewne elementy konstukcji desek wpływają na ich charakterystykę, chciaż jak już pisałem, nawet najbardziej niepozorna deska moze okazać się petardą a nawet świetnie zapowiadająca się i chwalona deska może być totalną porażką. Pomijając równie ważny aspekt jak trwałość samego sprzętu.
Dodajmy to tego że każdy styl jazdy wymaga innego sprzętu. Na deskach EC zapomij o jeździe na tyczkach. Natomiast deskach sportowych można bardzo przyjemnie jeździć na wykładce, ale w miekkim już się nie sprawdzają. Jedni wolą deski bardzo wąskie, które trudno odróżnić od skwala,a inni z kolei bardzo szerokie łopaty jak deski do EC. Jedni wola bardzo twarde inni bardzo miękkie, jedni bardzo długie a inni dość krótkie. I można tak wyliczać do woli.
Trzeba po prostu objeździć jak najwięcej desek... tyle :D



Treści zamieszczone na stronie SnowboardAcademy.pl podlegają ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Wszelkie pytania prosimy kierować na adres shaman.snowboard.pl (at) gmail.com