Carving FAQ


Czyli bardzo krótki opis wybranych tematów związanych nie tylko z techniką i sprzętem. Rozwinięcie części poruszonych zagadnień znajdziecie w tekstach dostępnych na SnowboardAcademy.pl a na pozostałe niestety musicie poczekać jeszcze chwilkę aż powstaną ;)
Jest to zbiór naszych doświadczeń jako zawodników, trenerów i carverów. Tak to widzimy, tak to robimy i tak uczymy... od samego początku obecnego wieku.
Znajdziecie tutaj także odniesienia do przygód naszych znajomych, znajomych ich znajomych oraz ciekawych teorii z internetu :D


Pierwszeństwo i wypadki na stoku.
Niestety po naszych dyskusjach z SITNem, musimy stwierdzić, że pomimo dobrze znanego dekalogu FIS, sytuacja nie jest jednoznaczna... Niestety...
Pamiętajcie, że my, jeżdżący carvingowo, mamy całkowicie inny tor jazy niż 90% ludzi na stoku, którzy szurają w dół stoku... My zaczynamy i kończymy skręt praktycznie w poprzek stoku. Szuracze się tego nie spodziewają! I właśnie w momencie końca skrętu dochodzi do 95% wypadków. A w tym momencie sytuacja nie jest jednoznaczna, niby ten powyżej ma ustąpić temu poniżej, ale my jadąc w poprzek stoku mamy ustąpić tym powyżej... Paranoja no ale... I prawie zawsze wina jest tego wariata na desce, a nie tego który zap... w dół na kreskę...
Więc zawsze co 2-4 skręty, zwłaszcza przed backside patrzcie w górę czy jakiś wariot nie grzeje na krechę. Niestety to my musimy przewidywać niebezpieczne ruchy innych... take życie.

A jak siadacie na stoku to zawsze przy samej krawędzi trasy, bo jeśli zostawicie 0,5m to na pewno właśnie tamtędy przejedzie jakiś śmigoszuracz... Na pewno znacie to ;)
No i siadajcie zawsze w miejscu gdzie was widać, czyli nigdy za załamaniem terenu (mimo że na stromym łatwiej się podnieść) czy na zakręcie.
więcej tutaj

Dlaczego twarda deska?
W skrócie wygoda i kontrola. Wygoda w twardych butach? W skorupach? Oj tak... Dobry twardy but na pewno nie jest mniej wygodny niż miękki kapeć. W chodzeniu po knajpach może i nie, ale w czasie jazdy prawie zawsze.
Kultura zapinania i odpinania jest nieporównywalna. Dodatkowo w kilka sekund można buta dopiąć na max na czas jazdy i odpiąć na wyciąg/odpoczynek.
Dopięcie butów nie powoduje uczucia miażdżenia stopy jak w miękkich wiązaniach, gdzie pasek dociska stopę dół. Twardy but opina stopę a nie wgniata ją w wiązanie.
No i twardą deskę można oprzeć o ścianę bez obawy, że się wywróci :D
A przede wszystkim kontrola nad deską w czasie jazdy. Żadna miękka deska, nawet sportowy cross, nie da nawet w przybliżeniu takiej dzikiej radochy jak ostre karwienie zakładając pierwszy ślad na zmrożonym porannym sztruksie na czarnej trasie, gdzie inni walczą o życie.
więcej tutaj

Jaka pierwsza twarda deska.
Może inaczej... czego nie polecamy? Nie polecamy desek bardzo starych i bardzo twardych. Dlatego że nowe konstrukcje są dużo łatwiejsze w jeździe. Może lepiej wydać troszkę więcej i kupić deskę 1 a nie 3 generacje wstecz.
Nie polecamy desek bardzo twardych. Żeby takie deski wygiąć trzeba dużo masy lub/i siły. A i jazda nie będzie jakaś wyjątkowo przyjemna, zwłaszcza na miękkim śniegu.
Nie polecamy desek z dużm promieniem skrętu >15m. Aby takie deski skręciły, trzeba mieć stosunkowo dużą prędkość, co nie jest zalecane na początku naszej przygody z twardzielem.
Za mały promień, np SL jest dobry na sam początek, ale z czasem uczy jazdy zbyt dużym promieniem w stosunku do konstrukcyjnego promienia deski. Wtedy często przesiadając się na dłuższą deskę, mamy duży problem z zacieśnieniem skrętu.
Długość? Deska długa jest trudniejsza, a deska krótka mniej stabilna. Inna będzie długość deski SL inna GS a jeszcze inna turystyków/carverów. Raczej kierujemy się zaleceniami producenta.
więcej tutaj i tutaj

Jakie buty i wiązania. Przeważająca większość carverów używa F2 race Titanium. Nie bez powodu. Jakość do ceny jest tu dobra. Płynna regulacja długości skorupy buta, możliwość ustawienia liftów/kantów, lekkość i trwałość to zalety tych wiązań. Zdecydowanie polecamy zarówno początkującym jak i zaawansowanym...
Buty, wszystko Deeluxe/Raichle (im niższy numer tym niższy model. Zalecamy od 3xx w górę, np 325), UPZ. Zdecydowanie mniej lubimy Blax/Head ale oczywiście nie są to złe buty. No i abstrakcyjnie drogie Point, czyli odtworzone stare skorupy NorthWave.
więcej tutaj

Ustawienie wiązań
Minimalne kąty wiązań to takie, kiedy żaden fragment tylnego wiązania wraz z butem, przy dużym przechyleniu deski (o kąt bliski kąta prostego), nie dotyka podłoża.
Maksymalny kąt zależy od filozofii życiowej. Generalnie kąt tylnego wiązania powinien być o około 5-10 stopni mniejszy niż przedniego. Zazwyczaj jest to przód 60-50stopni tył 5-8 mniej, czyli 55-45. Dla desek wąskich oczywiście musimy ustawić dużo większe kąty niż dla desek szerokich.
więcej tutaj

Rozstaw wiązań (stance)
Jak wyjściowy zalecamy odległość między wewnętrzną kostką a "górą rzepki". Co dalej to już zależy waszej anatomii, techniki i sprzętu...
W przypadku miękkich setów może to być odrobinkę więcej.
Im mniejsze kąty tym stance może być większy, dotyczy to przede wszystkim miękkich desek, czyli ustawiając kąty 30/20 w górę, stosujemy zasadę opisaną powyżej, a dla kątów 15/0 rozstaw może być kilka cm większy.

Środek buta a środek wiązania
Każdy but ma zaznaczony środek. Czy jest to środek długości podeszwy czy całej skorupy albo miejsce gdzie wędruje wasz środek ciężkość, jest średnio ważne...
Dużo ważniejsze niż środek buta, jest to czy but wystaje poza obrys deski. Co z tego że środek czegoś tam, nie ważne czego, macie na środku czegoś tam innego, skoro but podbija krawędź i jest gleba...?
But/wiązanie ma (nie)wystawać tyle samo po obu stronach deski aby umożliwić jej wychylenie o 80-90 stopni bez dotykania podłoża jakimkolwiek elementem buta/wiązania

Rozmiary wiązań i buta Różne rozmiary buta wcale nie muszą mieć różnych rozmiarów skorupy. To że do jednej skorupy wychodzą 2-3 rozmiary wkładki to powszechne zjawisko. Ale wiązania też są produkowane w różnych rozmiarach.
Weźmy na tapetę F2 Race Titanium, najbardziej popularne twarde wiązanie na świecie. Różnią się one tylko wielkością płyty/podstawy wiązania. Pozostałe elementy są identyczne.
Dla przykładu weźmy buta rozmiar 45.
Burtona Fire ledwo się mieścił w wiązanie L. Deeluxe Indy przy L musiał miec dość skręcone wiązanie, spokojnie wchodził w rozmiar M. UPZ z kolei mieści sie gdzieś w połowie regulacji w M, przy L trzeba wiązanie mocno skręcić
Jaki z tego morał? Kupując wiązania lub nowe buty sprawdźcie czy się zmieszczą... Nawet nie tak małe rozmiary UPZ mogą nie wejść w wiązania L, a z kolei duże Raichle/Deeluxe czy Head/Blax albo jescze lepiej Burton mogą mieć problem ze zmieszczeniem się w M. Weźcie to pod uwagę:
UPZ bardzo krótka skorupa, Deeluxe zdecydowanie dłuższa skorupa, Head jeszcze dłuższa a Burton decydowanie najdłuższa z tego samego rozmiaru buta.

Jaka miękka deska
Do jazdy carvingowej, najważniejszy jest stance. Jeśli minimalny stance to więcej niż 56 to zapomnijcie o carvingowej jeździe na kątach. Za duży stance uniemożliwia ustawienie prawidłowej pozycji.
Druga rzecz to lepiej aby deska była kierunkowa. Nie twintip. Całkiem inna charakterystyka jazdy.
Do jazdy carvingowej/na krawędzi profil deski camber lub rocker-camber-rocker. Inne się po prostu nie nadają. Tnz na flat, czy rocker da się jeździć, ale nie jest to ani łatwe ani przyjemne. I przede wszystkim odradzamy Hamerykańskie (Never Summer, LibTech itd) wynalazki typu camber-rocker-camber i Magne Traction. Z takimi deskami mamy jedynie bardzo negatywne doświadczenia, we wszystkich przypadkach pomagała tylko przesiadka na klasycznego cambera...
więcej tutaj i tutaj

Ustawienie wiązań w miękkiej desce?
Nie jest to łatwa sprawa. Zasada nr jeden to, podobnie jak w desce twardej, tylny but/wiązanie nie może dotykać o śnieg w czasie skrętu. Tak określamy minimalny kąt. A jaki maksymalny? Taki w którym zestaw but-wiązanie działa w sposób sensowny. Zauważcie że miękkie zestawy często mają niezłą sztywność przód(but/język)-tył(highback), ale na boki już jest dużo słabiej. A im większy kąt wiązania tym więcej siły idzie w bardziej w bok niż idealnie przód-tył. Więc jaki kąt? ?J?eśli szerokość deski pozwoli to dajemy około 30/20 ale jeśli deska jest wąska to bywa nawet 45/40. Zdecydowanie nie jest optymalne rozwiązanie, ale lepiej mieć mniejsze oparcie na boku buta niż wystające wiązanie które podbije krawędź.

Wracając do minimalnego kąta... Na forach a nawet w sklepach!!! możemy spotkać się z teorią, że but może wystawać 2cm poza deskę... A dlaczego nie 3cm albo 1,9cm?
Teorie takie piszą, smutni i niebezpieczni ludzie, którzy najwyraźniej nie umieją deski postawić mocno na krawędzi lub/oraz nigdy nie musieli ostro i nagle zahamować na stromym twardym stoku.
Jeśli jakikolwiek fragmnet buta/wiązania wystaje poza deskę, to podczas ostrego hamowania kiedy stawiamy deskę 90stopni do podłoża, na twardym śniegu krawędź na 100% puści. Jak wygląda hamowanie na samych highbackach lub palcach buta, sami się domyślcie... Na pewno nie chcielibysmy żeby jakikolwiek taki patałach w nas wjechał od tyłu, próbując nas ominąć.
Bardzo was proszę, reagujcie jeśli takie brednie kiedykolwiek gdzieś przeczytacie lub usłyszycie!!!
To że ktos kupuje z wąskiego twintipa, do dużego buta, a ktoś inny ustawia mu to (albo mówi żeby sobie sam ustawił) na kaczkę po 5 stopni, gdzie but i wiązanie wystaję po 2cm z obu stron poza krawędź, to jest poważne "ZAGROŻENIE NA STOKU".
więcej tutaj

Lifty/kanty.
Są dwie szkoły. Na płasko albo symetrycznie. I trzecia. Podniesienie tylko pięty tylnego buta. Spróbujcie stanąć w waszej pozycji i zrobić przysiad. Podnosi się tylna pięta?
Dlatego zalecamy lift po tylną pietę oraz przednie palce. Jeśli macie wiązani F2 Race Titanium, możecie z dwóch kantingów zrobić jeden mały lift pod przednie palce, a oryginalną kostkę dać pod tylną piętę. Jeśli macie drugą dużą kostkę, użyjcie jej zamiast dwóch kantingów.
Kantingi wyrzucamy. Dlaczego? Ponieważ łączenie kolan nie jest dla nich zdrowe ani nie wpływa pozytywnie na stabilność pozycji w czasie skrętu. Pomijając względy estetyczne ;)
więcej tutaj i tutaj

Sprężyny
Jeśli się ścigacie to albo buty sztywne np Track700 albo krótkie i twarde sprężyny np UPZ czy Deeluxe Indy.
Do turystyki zdecydowanie zalecamy sprężyny. Jeśli lubicie burty sztywniejsze, to butki sportowe opisane powyżej, jeśli wolicie bardziej miękki but, to idźcie w dłuższe i miększe sprężyny. Do wszystkich butów Deeluxe/Raichle można dokupić sprężyny, nawet jeśli fabrycznie ich nie mają.
Na pewno zdecydowanie odradzamy jazdę na odblokowanym bucie.
więcej tutaj

Wiązania step-in / intec
Jak zawsze są plusy i minusy.
Przede wszystkim wygoda. Są także dużo sztywniejsze na boki.
Ale linki lubią się zerwać zawsze w najgorszym momencie. A żeby wypiąć step-ina z zerwaną linką potrzeba co najmniej dwóch narciarzy...
Bywa, że się nie wepną jak trzeba, bo trochę śniegu, bo nie zauważymy, i można sobie baaaaaaaardzo kolano zmasakrować.
Z czasem otwory w wiązaniu wyrabiają się i pojawiają się nieprzyjemne luzy.
Aby służyły długo i bezawaryjnie trzeba o nie dbać, smarować mechanizm wewnątrz piętki, zawsze na wyjazdy brać ze sobą zapasową linkę no i mieć na zapas jeden komplet normalnych wiązań ;)
Pół żartem, pół serio, jeśli już nie masz siły zapiąć normalnego wiązania z heblem, to znaczy że czas do domu. Przy step-inach tego ostrzeżenia/bezpiecznika nie ma;)
Jak zamontowac piętki do butów Deeluxe/Raichle

Titanal
Czyli deski z rdzeniem metalowym. Zdecydowanie tak. I nie bać się ich. Całkiem inna jazda, sprężystość, dynamika, sztywność poprzeczna, trz?y?manie w skręcie. No ale są bardziej podatne na uszkodzenia mechaniczne i dużo droższe.
więcej tutaj

Płyty.
Do desek titanalowych zawsze. Samo wiązanie może "kantem płyty/podstawy wiązania" wywołać bardzo duży punktowy nacisk na deskę i spowodować odklejenie/oderwanie się titanalu od rdzenia które najprawdopodobniej przerodzi się w rozwarstwienie.
Płyta rozkłada obciążenie na dużo większą powierzchnię. Dodatkowo przenosi siłę dużo bliżej krawędzi. Dodatkowo prawie każda płyta usztywnia, mniej lub bardziej, deskę poprzecznie co jest bardzo wskazane przy jeździe na krawędzi a także mniej lub bardziej tłumią drgania.
Tak że praktycznie wszystkie płyty, pojedyncze, vist, pływające zdecydowanie są polecenia do desek titanalowych. Do zwykłych też? ;)
więcej tutaj

Opinie desek i "znawcy" internetowi.
Jest wielu "znawców" kręcących się koło znanych nazwisk, brandów, lansujących się na forach i powtarzających bezkrytycznie to co usłszeli od innych, nierzadko promujących konkretne marki. Co tacy ludzie mają powiedzieć o konkurencyjnego stylu jazdy lub sprzętu...? ;)
Znamy takich co dawniej taka jazda i taki deska to nie, a chwilę staje sie sklepikarzem i już "tylko taka jazda na takiej desce"...

Więc Zanim przeczytasz opinię w inernecie sprawdź jak osoba pisząca opinię jeździ. Nawet jeśli jest to forumowy znawca, ale który nie wrzucił nigdy żadnego filmu ze swojej jazdy, nie bierz takiej opinii pod uwagę. Także sprawdź czy dany nick nie jest sklepikarzem, lub nie jest związany z konkretnym brandem.? Łatwo to zobaczyć śledząc kilka wcześniejszych postów lub galerię ;)

Dodatkowo jeśli jedna osoba pisze że deska jest super to nie znaczy że dla ciebie też będzie. Bardzo ważna jest technika, desk?a? może być dla ciebie po prostu w danym momencie niedobra. A po kilku treningach ubrana ponownie może okazać się ze czujesz się na niej całkiem inaczej.
Także sprzęt gra rolę. Jeśli jesteś turystą, masz dość miękkie buty i wiązania to deska gigantowa może okazać się słabym wyborem. Także mając dużą stopę, albo długa skorupę buta (różne buty ten sam numer mogą mieć bardzo różne długości skorupy) i chcesz wąską deskę to tutaj też może być problem.
I przede wszystkim deskę TRZEBA OBJEŹDZIĆ PRZED ZAKUPEM. Deski nie kupujesz przecież do jazdy ba forum tylko do jazdy po stoku!? ;)

Tuning/Bootfitting
Spotkaliśmy się z różnymi pomysłami na poprawę komfortu w nie do końca dopasowanych butach. W sytuacji gdy wyjazd opłacony a but gniecie, wszystkie chwywy są dozwolone. Poziom fantazji twórczej również często wzrasta ;)
Bywało "skrobanie" wkładek jeśli gniotły, bywało naklejanie otuliny za pomocą silver tape nad piętą jeśli były luzy, bywało wycinanie wkładek z kariszmaty. Pamiętajcie też, kupując nowe buty, wcale nie musicie używać nowych wkładek/ butków wewnętrznych.
Najlepsza opcja to jednak kupić właściwe buty. Wydając kupę kasy w sklepie, poświęćcie godzine na pochodzeni?e? w nich w sklepie, weźcie deskę, wepnijcie je, postójcie chwilę w zapiętej dece, zróbcie kilka przysiadów.
Jeśli but nie pasuje , zawsze można iść we wkładki wtryskowe/FOAM/termoformowalne/Thermoflex/thermofit czyli dopasowujące się do stopy. Kosztują więcej, ale buty kupujecie na długie lata. Deski się stosunkowo często wymienia.

Jakie deski?
Zależy co chcecie robić. Zawsze trzeba mieć kilka. Jeśli się ścigacie, albo lubicie dynamiczną ostrą jazdę, to deski sportowe SL/GS. Do tego kolejna na wykładki i jeszcze inną do szeroko pojętej turystyki.
Deski dość często zmieniamy w zależności od warunków na stoku. Np na porannym sztruksie kiedy jest jeszcze pusto, cięcie na desce gigantowej to czysta radość. Albo wykładki jak ktoś woli. Ale na zapchany i nierówny stok, albo gdy spadnie 20cm śniegu, deska GS to już nie zawsze dobry pomysł. Wtedy już jakiś lajtowy carver by siadł.
Ja osobiście w 95% czasu? ujeżdżam dwie deski. Na mega warun albo tyczki Kessler GS 185 a jak warun siada i pojawiają się ludzie wtedy ubieram Freecarvera 177. A jak nawali puchu to miękki set softcarver, albo do knjapy... ;)

Ochraniacze
ZAWSZE!!!!
- Głowa: Kask to niezbędne minimum. Pamiętajcie że jazda w rozpiętym kasku to dużo większe niebezpieczeństwo niż jazda bez!!! Kask nie może nigdzie gnieść, ma przylegać na całym obwodzie głowy. Kupując kask dopasujcie do niego gogle lub/i na odwrót. Kask zapinajcie ciasno!!!
- Plecy: Żółw, jeśli macie też zawsze! pamiętajcie żeby nie był za wysoki. Jeśli odchylacie głowę na max do tyłu, nie może dotykać karku. I fajnie żeby nie nachodził na dupochron.
Zbroja, jeśli się czujecie w niej OK to też polecamy zamiast żółwia.
- Biodra/miednica: Dupochron, przy glebach na twarde na tyłek i biodra robi robotę.
- Nadgarstki. Dyskusyjna sprawa. Chodzi opinia że ratują nadgarstki ale bywa ze łamią przedramię i śródręcze... My nie używamy. Poza tym z czasem nauczysz się upadać, i w większości wypadków będzie to nie do końca kontrolowana wykładka a nie gleba.
- Kolana. Na początku kiedy wywracacie się dość często polecamy najtańsze siatkarskie

Ciuchy do tyrania po śniegu, mazidła i slidery.
Pewnie że każdy lubi szurać ręką po śniegu. Z czasem będzie to też tyłek i biodro a nawet tylne kolano. No ale co z ciuchami?
Rękawiczki, polecamy zrobić lub kupić slidery. Nawet jeśli nie masz w planie nauki wykładek. Trzeba tylko się nauczyć kłaść rękę na śniegu w troszkę inny sposób.
A spodnie i kurtka? Różne są dziwne materiały służące do całkiem innych celów, które używamy na ciuchy :D
Po pierwsze zmniejszają tarcie czyli na wykładce nie hamujesz a po drugie takie ciuchy dużo dłużej wytrzymają. Jak to wygląda wizualnie, to już inna sprawa, zależąca od tego jaki masz światopogląd i jak to wykonasz... Nie wszystkim butelki pet na gumkach i gumowe plamy na tyłku pasują do ciuchów, a innym to lata ;)
Był, super prosty w użyciu i tani, Bison liquid ruber w LeroyMerlin który się wyciskało z tubki na rękawiczki i czekało, był skomplikowane w nakładaniu dwuskładnikowe Biresin (szorstki, średni poślizg) i PMC790 (super gładki i śliski ale kiepsko łapie nowy gładki materiał i jak pęknie to okrutnie śmierdzi), jest też SikaFlex w Castorama/OBI stosunkowo tani, średnio śliski i średnio trwały ale bardzo łatwy w nakładaniu, trzeba pistolet do silikonu albo nóż...
Na pewno jest też wiele innych, zachęcamy do próbowania i dzielenie się opiniami ;)

Co sprawdzić przed sezonem?
Wszystko... Wszystkie elemety które mogą się poluzować, zmienić ustawienie, odpaść itd...
Dużo łatwiej kupić brakujący/uszkodzony element kilka tygodni przed pierwszym w sezonie wyjazdem w Alpy, niż na miejscu... ;)
więcej tutaj


SERWIS SPRZĘTU

Samodzielny serwis.
TAK. Każdy powinien umieć. Nie jest to trudne. Sprzęt kosztuje kilka stówek, ale jeśli macie kilka desek (swoich lub na rodzinę) bardzo szybko się zwróci.
Poza tym będziecie mieli sprzęt zawsze przygotowany tak samo, co wpływa na bezpieczeństwo. Dodatkowo deska ostrzona ręcznie to dosłownie muskanie krawędzi co jakiś czas, dzięki temu krawędź długo wytrzyma. Maszyna z każdym razem zeżre wam tyle samo mm krawędzi która w końcu się skończy. Ostrząc sami możecie przycisnąć mocno tam gdzie trzeba a tam gdzie nie trzeba tylko "wyrównać".
Jaką grubość ma krawędź po ślizgu? 2-2,5mm czy to jest dużo? Jeśli maszyn zdziera wam np 0,2mm to ile razy możecie ją tak ostrzyć? Ostrząc ręcznie przedłużacie żywot waszej deski wielokrotnie.? I macie deskę praktycznie cały czas przygotowaną tak samo, czyli dobrze.

Ostrzenie, smarowanie - Kolejność:
Najpierw zdejmujemy stary smar?: cyklina + szczotka (Nie zalecamy używania zmywaczy do smarów).
Ostrzymy. Na ślizgu nie może być smaru aby kątownik przylegał do ślizgu a nie smaru...
Smarujemy.
Przed jazdą cyklinujemy + ewentualnie szczotka.

Pierwsze smarowanie.
Zawsze!
Fabryczne smarowanie to zabieg marketingowy lub/i konserwacja deski na okres magazynowania. To zdecydowanie nie jest smar do jazdy. Nieważne co mówią różni sklepikarze
KAŻDĄ NOWĄ DESKĘ SMARUJEMY. Możemy oddać oo serwisu do piekarnika, torby termicznej gdzie deska długo chłonie smar. Wtedy smar wchłania się na całej grubości ślizgu. Są to tego nawet specjalne bardzo miękkie smary.
Jeśli chcemy to zrobić sami, a możemy bez żadnego problemu, po prostu smarujemy deskę co wyjazd, najbardziej miękkim smarem jaki mamy. Smarujemy długo (ale uważamy żeby deska się nie nagrzała za bardzo, zwłaszcza deski titanalowe) i na grubo aby wchłonęło się go jak najwięcej. Kiedy jest OK? Kiedy po normalnym dniu jazy, ślizg nie jest suchy przy krawędzi. Jest to zazwyczaj po 5-10 smarowaniach. Wtedy możemy założyć że jest OK. Od tego momentu smarujemy deskę wtedy kiedy ślizg zaczyna robić się suchy.

Świeczka i wcieranie.
NIE. Nie nacieramy deski smarem/świeczką. Smarujemy na gorąco. Tylko wtedy smar wchodzi głęboko w ślizg, gdzie jest jego miejsce.
Nacieranie to zamykanie porów ślizgu, a takiego smaru i tak za kilka metrów nie będzie na ślizgu. Smar ma być w?ewnątrz? ślizgu.
Oczywiście są specjalne smary do wcierania "na sucho", w sprayu czy sztyfcie. Ale to są półśrodki. Normalne smarowanie to smarowanie na gorąco, żelazkiem.

Jak często smarować?
Kiedy ślizg przy krawędzi robi się suchy lub lepiej zanim się to stanie. Na bardzo twardym śniegu może to być co wyjazd, na bardzo miękkim może to być kilka dni. Średnio zalecamy smarować co dwa dni.

Dlaczego smarować i ostrzyć?
Konserwacja, wygoda i bezpieczeństwo. Ślizg nasmarowany jest dużo mniej podatny na uszkodzenia. Na desce posmarowanej, i to najlepiej właściwym smarem jeździ się po prostu dużo lepiej ;)
Bezpieczeństwo. Po pierwsze smarując raz w roku, po jeździe oddajemy bardzo suchą deskę a odbieramy przygotowaną dobrze i możemy się przez to po postu rozwalić. Zwłaszcza kiedy z krawędzi stawiamy deskę na płasko możne nas w pewnych warunkach mocno przyhamować. Niebezpieczne bywa także hamowania po pierwszym "ostrzeniu od dawna" "gdy nagle chwyci ta druga krawędź...
W miękkim śniegu nawet tępa teska pojedzie, ale w momencie wjechania na twardy fragment stoku może puścić bez ostrzeżenia, podczas gdy ostra deska powinna przejechać ?taki fragment bez jakichkolwiek problemów.
Przykłady można mnożyć ale chodzi o to aby nasz sprzęt był cały czas przygotowany w sposób właściwy.

Rodzaje smarów.
Jak to jest ze smarami? Generalnie każdy jest dobry, ale niektóre są dużo lepsze od innych. Skoro smar to parafina z dodatkami, można smarować nawet samą parafiną (z apteki, nie świeczką bo w nich jest dużo zanieczyszczeń).
Jednak polecamy normalne smary. Są smary uniwersalne - jeden na cały zakres temperatur. Są też smary na konkretne temperatury. Smary uniwersalne mogą zachowywać się stosunkowo słabo przy bardzo niskich temperaturach.
My używamy smarów w dwóch odmianach. Na plusy i na minusy. Mając dwa typy smaru, stosunkowo łatwo trafić w ten właściwy. Jeśli mamy 3 lub więcej rodzajów łatwo z kolei nie trafić z właściwym...

Smary Fluorowe
Jest tak. Smary bazowe/uniwersalne to 150-250zł/kg, smary Low-fluor (LF) to 250-400zł/kg. Smary HighFluor to koszt 200zł w górę za kosteczkę wielkości paczki zapałek...
Aby nie popaść w paranoję kosztową, zalecamy używać smary zimne (na minusy) zwykłe - bez fluoru. Fluor nabiera dużego znaczenia przy wyższych temperaturach. Dlatego smary ciepłe (na plusy, czyli temp śniegu powyżej -5 stopni) zalecamy smary LF. Nie są dużo droższe a jeżdżą zauważalnie lepiej.
Hydrocarbon, Molibden itd... też można... poczytajcie co piszą producenci, spróbujcie i zdecydujcie sami.
My przez lata jazdy doszliśmy do, naszym zdaniem optymalnego, zestawu: zimy uniwersal i ciepły LF.
No i jeszcze kwestia producenta. Każdy ma swoje preferencje. Często zdarza się że smary uniwersalne jednej firmy, jadą lepiej niż LF innej a na konkretnym śniegu jedna firma jedzie a druga nie...
Ostatnio w sportach zimowych pojawiają się głosy aby nie używać smarów fluorowych (chodzi głównie o smary wysokofluorowe HF) bo świstaki, bo przyroda, bo koszty. Prawda jest taka koszt jednego smarowania HF to nawet kilkaset złotch a trasy alpejskiego pucharu świata wyglądają w lecie na prawdę przerażająco, więc nie jest to temat wzięty z kosmosu...

Jakie ślizgi smarować
Ślizgi spiekane tak. Są różne rodzaje. Deski sportowe mają ślizgi zazwyczaj z dużo wyższej półki niż carvery. Taki?e? ślizgi wymagają częstszego smarowania. Zwłaszcza jeśli mają założoną strukturę.? Tą różnice na prawdę czuć przy smarowaniu. W lepsze ślizgi smar wchodzi jak masełko, w gorsze trzeba już się troszkę więcej napracować żelazkiem.
Ślizgi tłoczone... tego w deskach carvingowych nie znajdziesz... Polecane tylko do desek żużlowych...

Jaki sprzęt serwisowy potrzebujemy
Żelazko to koszt w granicach 200zł
Kątownik + pilnik + szczypiec w granicach 150zł. Odradzamy maszynki/ostrzałki. Jeśli mamy kątownik to po pierwsze mamy zawsze ten sam kąt, po drugie możemy tam założyć pilnik dowolnego kształtu, raszplę, kamień czy diamenty.
Smary. Podstawowe smary to koszt 30-50zł za kostkę 0,25kg. To turyście wystarczy na sezon...

Struktura.
Jest to w skrócie rowkowanie ślizgu mające na celu zwiększenie jego powierzchni oraz zapobiegające "przysysaniu" się ślizgu do śniegu. W sporcie konieczne, w turystyce nie jest niezbędne. Jeśli macie fantazję to polecam zrobić strukturę np "gigant diagonal" ?w dobrym serwisie. Jeśli nie macie, to nic się nie dzieje.

Ostrzenie
Jak często Podobnie jak smarowanie. Wtedy kiedy trzeba. Na twardym betonie pewnie co dzień jazdy, na miękkim można jeździć wiele dni i będzie OK.
Diament? TAK. Diament utwardza krawędź, likwiduje mikrozadziory, oprócz tego że deska jest ostrzejsza, to będzie ostra dużo dłużej niż po ostrzeniu samym pilnikiem i będzie dużo bardziej odporna na korozję.

Pierwsze ostrzenie.
Większość desek fabrycznych jest ostra do nowości, więc można śmiało tylko przesmarować i jeździć. Ale deski sportowe, z wyższej półki, często specjalnie nie są robione i krawędź wymaga dużo pracy. Celowo nie robią, bo każdy zawodnik woli zrobić to sam i to po swojemu.
Więc nowe deski sportowe raczej ostrzymy zanim wyjedziemy na stok. Tnz Jedziemy ABS pazurem, wyprowadzamy kąt i podcinamy krawędź.

Jaki kąt.
Deski fabrycznie wychodzą z kątem 90 lub 89 stopni. Bardzo rzadko inaczej.
Co daje nam kąt? Im większy kąt, tym deska lepiej trzyma. Zawodnicy ostrzą 88-87stopni a bywa nawet 8?5. Jednak coś za coś. Im większy kąt tym deska szybciej się tępi. Za optymalny kąt uważamy 88stopni i taki polecamy jako bardzo dobry kompromis. Poza tym kąt 88stopni ma w skrzynce prawie każdy carver ;)

Podniesienie krawędzi.
Na co wpływa? Deska nie złapie przypadkowo krawędzi jadąc na płasko, staje się przy bardzo małych kątach przechylenia dużo spokojniejsza.
Jakie podniesienie? 0,2-1stopnień. Teorii jest wiele.
Jednak ważniejsze dla turysty jest to że mając taką maszynkę (a najprostsze plastikowe prawidło kosztuje kilkanaście złotych) możemy wyrówna?ć? sobie spód krawędzi.
Turystom zalecamy co kilka ostrzeń, przejechać sobie spód kątem 0,5 stopnia, bardziej jako "maintenance" niż "tuning"

Czy ostrzymy całą długość krawędzi?
TAK. Po to kupujemy deskę o długości np 185 żeby mieć właśnie tyle krawędzi. Tępienie przodu lub/i tyłu krawędzi ułatwia wchodzenie w ześlizg, ale nie pomaga przy jeździe na czystej krawędzi.
Dla osób które dużo jeżd?żą tzw "wrzutką", czyli np na tyczkach na początku skrętu zaczynamy go od drobnego ześlizgu aby naprostować lub naprowadzić deskę na właściwy tor jazdy, wtedy zamiast tępić polecamy przód? lub/i tył krawędzi podnieść o 0,5 stopnia więcej zamiast tępić.

Konserwacja na lato
Ostrzmy krawędź, podcinamy ją. Pilnik a potem diament żeby krawędź nie rdzewiała.
Następnie smarujemy, na bogato, miękkim smarem. W ten sposób zabezpieczamy ślizg także przez urazami mechanicznymi, gdy np pakujemy 2-3 deski do jednego pokrowca.
Odkręcamy, lub luzujemy wiązania.
Tyle.
Przed pierwszym wyjazdem, ściągamy stary smar i smarujemy świeżym. Zazwyczaj ciepły wiosenny smar, kiepsko idzie w grudniowych mrozach na armatnim śniegu ;)

Macie pytania lub sugestie tematów do poruszenia? piszcie!



Treści zamieszczone na stronie SnowboardAcademy.pl podlegają ochronie prawnej na podstawie przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Wszelkie pytania prosimy kierować na adres shaman.snowboard.pl (at) gmail.com